poniedziałek, 6 lipca 2015

ROZDZIAŁ 3 ,, BRACIA, SŁUCHAJCIE CRISTIANO JEST CZAROWNIKIEM- I NIBY NIE ŻYJE Z DEBILAMI''

Roksana

Od tamtego wydarzenia minęły ponad dwa tygodnie. Adaś na nowo uczy się podstawowych czynności życiowych. Pamięta wszystko z przed wypadku lecz ma problemy z codziennym funkcjonowaniem. Ma problemy z mową, pisaniem, jedzeniem i piciem. Chyba raczej każdy wie, z czym ma problemy, gdy ma zaburzenia układu nerwowego.
Adam uczęszcza na rehabilitacje, która dużo mu pomaga. Sprawą zajął się doświadczony reporter, który po usłyszeniu nowego ,,newsa", postanowił napisać reportarz, a przy okazji odnaleźć sprawcę wypadku, który od prawie 3 lat jest nieznany. Dziennikarz często rozmawiał ze mną to Adamem. Mój brat jak to fan CR7 z trudem próbował mu opowiadać. Zafascynowany tym napisał list do  Cristiano Ronaldo i wysłał do menadżera. Zapewne to co piszę jest bez sensu?  Co sprawa ma wspólnego ze mną? On oczywiście musiał napisać o mnie i o wszystki, a sam osobiście CR7 odpisał, że z Wielką przyjemnością spotka się z chłopcem i Jego siostrą. Tylko obecnie nie może przylecieć do Polski i ma bardzo ważny mecz, na którym oczywiście musi być; pomimo kontuzji. Czytałam o tym Adamowi, chyba coś z kolanem.
Podsumuwując mamy sfinansowany wyjazd do Madrytu na spotkanie z nim. Boje się, że jeszcze spyta się o piłkę, a ja wyjde na pustą blondynke. Wiem, że sporo czytałam, ale wiadomo trema niszczy człowieka, najpierw od wewnątrz, a na koniec na zewnątrz, robisz się typowym buraczkiem. Powiem coś w tajemnicy. Nie jestem naturalną blondynką, jak inny przedstawiciele mojej rodziny mam ciemne włosy. Uważam, że nie pasowały mi do mojej twarzy jak i cery, dlatego taki odważny krok. Przez nawał roboty mam mało czasu na zrobienie tego co miałam zrobić. Mam tableta, mój kochany telefon i słuchawki, można poczytać i odprężyć się.
- Co czytasz kochana?- zagadnął ten dziennikarz. Zapomniałam chyba o najważniejszym, ten głupek zakochał się we mnie. Zabukował tak bilety abym siedziała obok niego, zdala od rodziców. Żałosny typ.
- Po co to panu wiedzieć?
- Już mówiłem, mów mi Kuba. Jak wolisz możesz mówić mi Kubuś, skarbie- teraz to przesadził!
- Posłuchaj uważnie bo nie będę dwa razy powtarzać. Nie lubię zawierać jakiej kolwiek znajomości z dziennikarzami i innymi sławnymi ludźmi, więc proszę dać mi spokój- powiedziałam to ostro co do  mnie jest niepodobne. Zmieniam się, oj niedobrze.
- Skarbie. Po co ta agresja? Wiesz, że złość piękności szkodzi, a dla mnie i zapewne innych będzie szkoda takiej ślicznotki- kończąc swoją idiotyczną mowę, pocałował mnie w kącik  ust. To już spora przesada i przekroczenie granic. Jak on tak może? Jest gdzieś tak może po 30, a interesują go nastolatki. Już pewnie mówiłam, ale powtórze się: ŻAŁOSNY TYP.
- Ostrzegam pana jeśli jeszcze raz pan mnie tknie albo powie skarbie, to zaczne krzyczeć. Zrozumiano...., a teraz jeśli pozwolisz, skończę to co zaczęłam- zakończyłam ten cyrk zakładając słuchawki. Puściłam swoją ulubioną piosenkę Skyfall Adel.
Posłuchałam tak z godzinke i rozpoczęłam czytanie. Cristiano jest bardzo przystojny i ta jego klata. Awwww..... Bardzo chciałabym spotykać się z nim. Zasada jest jedna nie oceniaj książki po okładce, ale jak on mógłby zainteresować się mną. Ja jestem szara i nudna, a jego dziewczyny najlepsze i najładniejsze. Dobrze przynajmniej oddać się marzeniom gdzie ja i on= wielka miłość i gromadka dzieci, a w tym następca samego  CR7.
Ale to tylko marzenia, księżniczka z księciem.


Cristiano

Mecz BVB-REAL. Mój GOOL! Cóż chcieć więcej? Ciszy i regeneracji po meczu. Mam? Oczywiście, że nie. Jak zwykle ta banda zebrała się u mnie i wychodzą oblać wygraną. Dla mnie ta wygrana była bezsensowna. Borussia jest osłabiona, kontuzja na kontuzji, zero obrony, nawet ławki nie mają, a bardzo daleko zaśli. Nic tylko podziwiać. To, że chciałem rewanżu za tamten mecz, ale nie w takich okolicznościach. Wtedy w dwumeczu przegraliśmy 4-3, a teraz w pierwszym meczu 3-0 wygraliśmy. Nawet dobrze sobie poradzili na dodatek bez napastnika, którym cały klub żyje. Aktualnie moja banda poszła do klubu, a ja moge w spokoju analizować mecz i popełnione błędy. Najważniejsza jest samorealizacja. Za dwa tygodnir gramy drugi mecz, tym razem w domu.


Tydzień później- Cristiano


 Siedzę w szatni przed treningiem i czytam po raz setny e- mail, wydrukowany przez mojego agenta.


,,Witam!
Nazywam się Jakub Świnka i pracuję dla tvn24 polskiej stacji telewizyjnej. Aktualnie robię materiał o chłopcu, który obudził się po dwuletniej śpiące.
Chłopiec nazywa się Adam Mróz i ma 12 lat. W styczniu 2012 Adasia potrącił samochód. Sprawcy wypadku dalej nie ujęto z barku świadków oraz ze sam winny uciekł z miejsca wypadku. 18 lutego podczas meczu Borussi Dortmund-  Realu Madryt, chłopiec gdy Pan strzelił piereszego gola. Siostra Adasia, która aktualnie była u boku łóżka, włączyła transmisje mecz. Lekarze mówili, że słyszy wszystko dlatego też siostra często włączała mu  mecze RM, ponieważ chłopiec kocha ten klub, a jego idolem jest Pan. Gdy Adaś się obudził, krzyknął ,, Roksana Cristiano Ronaldo strzelił gola. Historia wydaje się wyssana jak z palca ale prawdziwa.
Aktualnie chłopiec uczęszcza na rehabilitacje. Wypadek sprawił, że ma problemy z prostymi czynnościami. Jego wielkim marzeniem było spotkanie swojego ulubionego idola, jakim jest Pan w oczach chłopca.
Rodzina chłopca i sam Adaś byliby bardzo szczęśliwi gdyby mógłby spotkać się z Panem. Liczymy na pozytywne rozpatrzenie naszej prośby.


                                 Z poważaniem
                                 Jakub Świnka."



- Ej Ronaldo! Co tak czytasz? Na studia się wybierasz profesorku?- zagadnął Kaka zarazem wyrywając mnie z transu nad listu.
- W Polsce obudził się chłopiec z dwuletniej śpiączki po ciężkim wypadku.
- I to tak cię wzięło. Ja rozumiem współczucie dla innych, ale nigdy cię tak nie brało. Cris nie obraź się, ale nie on jeden obudził się ze śpiączki po wypadku.
- Tylko, że obudził się gdy strzeliłem pierwszego gola BVB. Według siostry, obudził się właśnie wtedy i to jest niesamowite.
- Wow!
- No właśnie, redaktor telewizji prosi o spotkanie z tym chłopcem.
- I co z tym zrobisz? Spotkasz się...
- O Cris się z kimś spotyka, o a to jest list od niej musze to przeczytać- no, więc na tym polega mózg Marcelo. Coś usłyszeć, reszte dopowiedzieć, własność zabrać przeczytać w biegu.
- Marcelo oddawaj to! NATYCHMIAST!
- Jasne, że nie. Ten list jest bardzo ciekawy. Narka.

Uciekł. Historia się powtarza. Ja za nim biegne, a on czyta wszystko na głos. Żałosne.

- Bracia, słuchajcie Cristiano jest czarownikiem- i tu zaczynają się wywody głuptaków i Wielkiego głuptaka Marcelo.
- Bracie Marcelo, o czym ty mówisz?- odezwał się mądry inaczej Sergio.
- Jakiś chłopak obudził się gdy Cris strzelił bramke.
- O WIELKI CR7 SPRAW BYŚMY WYRWALI NIEZŁE DUPY I BYLI NAJLEPSI NA ŚWIECIE- odezwała się grupka moich kumpli. Zastanawiam się czasami czy oni mają 300% normy.
- Chłopcy zostawcie głupie żart na bok. Trening się zaczął juž dawno temu- krzyknął Mou i tak zaczął się katorgiczny trening bo 300% wstępie do mojego świata.








----------------------------'--------------------

https://m.facebook.com/profile.php?id=1437230059931261&ref=bookmarks

Strój Roksany w samolocie